Najlepszym zabezpieczeniem, żeby ci nie "zrobili" samochodu, jest jego brak.
Naprawdę ciekawy artykuł, podziw i zarazem odraza da takiego czegoś
"Ty jesteś starym gratem, ja cię naprawię zatem. Zmienię Ci obudowę, i włożę części nowe. Będziesz piękny, jak dawniej, i będziesz działać sprawniej. Znów pokażesz klasę..."
ciesze sie ze sie "podobało":)
dobrze ze nasze hanki nie sa takie chodliwe
z relacji widac ze nawet na zdejmowana kierownice patent sie znajdzie
jakiś czas temu słyszałem ze ktoś za granicą buchnął Maybacha-oczywiście rodak tylko nie przewidział ze samochód zatrzyma sie i zamknie więżąc go:)
Polak potrafi..
spiderGT pisze:
dobrze ze nasze hanki nie sa takie chodliwe
I to jest chyba najlepsze zabezpieczenie. Jest ich mało i jest problem z pozbyciem się części więc mało kto je kradnie...Co nie zmienia faktu, że warto mieć jakieś "swoje" zabezpieczenia.
Pozdr