[Art] Paliwo na kartki

wszystko o wszystkim i niczym zarazem ;)

Moderatorzy: stachu, mac102, tditsr

Awatar użytkownika
ZlewiK
#Civic4g Friend
Posty: 2570
Rejestracja: 2006-03-11, 14:48
Lokalizacja: Looblin
Kontakt:

[Art] Paliwo na kartki

Post autor: ZlewiK »

Wracają kartki na benzynę !

Gdy ogłaszano społeczeństwu ambitny program gruntownego "upgrade'u" RP III do standardów RP serii IV wielu z nas miało nadzieje, że teraz może być już tylko lepiej...

Po ostatnich rewelacjach Ministra Religi, który zrzucając winę na firmy ubezpieczeniowe z uśmiechem na ustach wyszarpał z kieszeni kierowców 500 mln zł mieliśmy cichą nadzieję, że przez jakiś czas przynajmniej zmotoryzowani będą mieli spokój. Nic bardziej mylnego. Nasi kochani rządzący postanowili że, po męsku, pójdą za ciosem...

Wygląda na to, że nasz rząd najwyraźniej podziela zdanie dużej części społeczeństwa, która zgodnie twierdzi, że za komuny żyło jej się lepiej. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom tej grupy Ministerstwo Gospodarki kończy właśnie prace nad rozporządzeniem, które pozwoli nam cofnąć się w czasie o jakieś 20 lat. Stęskniliście się za kolejkami i cwaniaczkami zbijającymi fortuny na handlu nielegalnym paliwem? My nie, ale niewykluczone, że już niedługo obudzimy się w rzeczywistości rodem z PRL. Wracają bowiem kartki na benzynę...

Na tą sensacyjną wiadomość natrafiliśmy w "Fakcie" i wówczas bardzo nas to rozbawiło. Niestety, noty podobnej treści znaleźliśmy też na stronach "Dziennika" i "Gazety Wyborczej" i momentalnie optymizm przerodził się w przerażenie.

Kierowcy uleczą służbę zdrowia
Jeżeli wśród naszych czytelników znajdują się finansowi sadomasochiści to mamy dla nich wspaniałą wiadomość. Sejm uchwalił właśnie tzw. "podatek Religi", który zakłada, że leczenie ofiar wypadków drogowych finansowane będzie z ubezpieczenia komunikacyjnego, czyli obowiązkowego OC. Co to oznacza dla kierowców? Jak zwykle, nic dobrego... więcej »
Ministerstwo Gospodarki uspokaja, że wydawane przez wojewodów kartki używane będą tylko w sytuacjach kryzysowych, a cały projekt ma jedynie charakter profilaktyczny. Opracowano już nawet wzory kartek dla benzyny, oleju napędowego i gazu. Póki co z tej sensacyjnej wiadomości zadowoleni mogą być jedynie właściciele licznych manufaktur słynących z preparowania biletów komunikacji miejskiej - wykonane z papieru kratki, zabezpieczone będą jedynie hologramem... Prawdopodobnie dziwaczne rozporządzenie wynika z konieczności dostosowania naszych przepisów do prawa unijnego, ale trudno wyczuć ile w tym prawdy...

Nie śmiemy wątpić w szlachetne intencje ministerstwa, zastanawia nas jedynie aktualna, krajowa definicja "sytuacji kryzysowej". W samych tylko ostatnich kilku tygodniach było ich co najmniej kilka - począwszy od Markowo-Jurkowo-Zawiszowego rozłamu w PISie a na strajku lekarzy kończąc...

A tak na poważnie...

Cóż, złośliwi mówią, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość kogut cuchnąć będzie...

Ostatni stan wojenny mieliśmy w 1983 roku i najwyraźniej powoli szykujemy się do następnego. Mamy już przecież sądy 24-godzinne, mnożymy kolejne służby specjalne, trwa szeroko zakrojony nabór do policji... Niech tylko strajkujący lekarze skumają się z wychudzonymi nauczycielami, a znany z elokwencji i zamiłowania do kamaszy Marszałek Dorn wskrzesi Wojskową Radę Ocalenia Narodowego....

Tak trzymać! Woda płynie, czas leci, kaftany czekają...
żródło: www.poboczem.pl
Wrócą kartki na paliwo? Na stacjach już brakuje ropy

Ajenci stacji benzynowych BP już na początku miesiąca otrzymali okólnik, który mówi o konieczności wprowadzenia ograniczeń przy napełnianiu kanistrów olejem napędowym. Diesla brakuje, bo koncernom opłaca się zmniejszać podaż. Wtedy jego cena rośnie a w ślad za tym rosną ich zyski.
"To co się aktualnie dzieje z "napędem" - komentuje zastrzegający sobie anonimowość menadżer niewielkiej sieci stacji benzynowych na południu Wielkopolski - woła o pomstę do nieba. Orlenowskie naftobazy zajmujące się hurtową dystrybucją produktów koncernu reglamentują surowiec, handlowcy dzielą go według własnego uznania."

Niewiele lepiej wygląda w Lotosie, bo on sam też w przeważającej mierze dzierżawi magazyny, nierzadko od płockiego "konkurenta". Samodzielni właściciele i zarządcy stacji benzynowych mają powody, aby narzekać.

Trudno bowiem oprzeć się wrażeniu, że płocki potentat wykorzystuje problemy z podażą do walki z konkurencją małymi niezależnymi odbiorcami - sprzedając im hurtowo olej napędowy na własnych stacjach po cenach zbliżonych do detalicznych.

Dlaczego brakuje ropy? Jedno wyjaśnienie może być takie, że koncerny w pogoni za zyskami nie dostosowały profilów produkcji do potrzeb konsumpcyjnych. Niższa cena oleju napędowego niż benzyn to mniejsze zyski. Zużycie benzyn w Polsce sukcesywnie spada od niemal siedmiu lat. W 1999 roku kupowano niemal 40 procent więcej tego paliwa niż obecnie. Jest to efekt wzrostu popularności LPG oraz niższych cen oleju napędowego w latach ubiegłych, kiedy to wielu rodaków wybierało samochody z silnikiem Diesla. Odejście od benzyn nie jest jednak jedynie koniunkturalnym trendem, lecz stałą silną tendencją.

Tłumaczenia przedstawicieli biura prasowego PKN Orlen nie satysfakcjonują. Wśród powodów na pierwszym miejscu wymienia się większe niż w latach ubiegłych zainteresowanie surowcem rolnictwa i odbiorców indywidualnych. Co więcej, w dalszej kolejności wspomniane są problemy z importem wywołane przestojami rafinerii w Czechach i na Słowacji, a na koniec komplikacje spowodowane "pożarem w rafinerii w Możejkach”.

Wynika z tego, że za brak diesla winę ponoszą klienci, szczególnie rolnicy. Winni też są pozostali producenci, którzy nie zapewniają dostaw.

Nieco inaczej brak oleju tłumaczy Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos. Choć i on powołał się na problemy wywołane zwiększonym "sezonowym popytem na to paliwo" oraz "malejący ostatnio import gotowych produktów paliwowych do kraju", to jednak wskazał faktycznego winowajcę problemów. Przemycił to przekazując "pozytywną informację dla kierowców" o decyzji Ministerstwa Gospodarki dotyczącej wydłużenia terminu tworzenia rezerw paliwowych przez koncerny "dzięki czemu Grupa Lotos SA jest w stanie skierować na rynek dodatkowo około 25 tysięcy ton oleju napędowego".

Prawda wydaje się więc taka, że Orlen i Lotos nie nadążały produkować jednocześnie na potrzeby rynku i na tworzenie rezerw, do czego są zobligowane przez prawo.

Dlaczego jednak oba koncerny nie uwzględniły rządowych wymogów w profilu swej produkcji? Tworzenie rezerw nie jest dla nich niespodzianką.

Ucierpieć musieli klienci indywidualni, bo to nie oni, lecz politycy zatrudniają władze spółek i ich potrzeby zaspakajane są w pierwszej kolejności. Zagadką pozostaje kwestia pomysłu gromadzenia zapasów w momencie, gdy ceny surowca są najwyższe...
żródło: www.money.pl



No comment :zakrecony:
ED2 - Sold... ♥ ♥ ♥ BB9 - Sold... ♥ ♥ ♥ CN2 - On Board
Obrazek
ODPOWIEDZ