A płytka chodnikowa na zakręcie, to dopiero niespodzianka, dobrze że nic z przeciwka nie jechało, to miałem jak odbić - takie rzeczy to tylko w Krakowie
Khacker pisze:A płytka chodnikowa na zakręcie, to dopiero niespodzianka, dobrze że nic z przeciwka nie jechało, to miałem jak odbić - takie rzeczy to tylko w Krakowie
O ziom grubo się mylisz - ja z dużych rzeczy to spotkałem na 3pasmówce w centrum Gdańska (Podwale przedmiejskie - koło Łąkowej) blaszany śmietnik na środkowym pasie (no ale nie byłem przykładnym obywatelem i nie wysiadłem - w tych rejonach to jest nieco ryzykowne) no i jak jechałem w taksówce - to dwa przewrócone na ulicę betonowe śmietniki (na Stogach). Oczywiście oba te przypadki były w weekend w nocy
Także polecam uważać jak się jedzie.
Pozdr
EDIT: A to na czym leży ta "tarcza" ze zdjęcia to chyba ten plastik co mamy seryjnie w bagażniku - taka płyta - kto ma ten wie, a kto nie ma to mu zajumali albo po mega dzwonie się połamała
zayonnc pisze:
EDIT: A to na czym leży ta "tarcza" ze zdjęcia to chyba ten plastik co mamy seryjnie w bagażniku - taka płyta - kto ma ten wie, a kto nie ma to mu zajumali albo po mega dzwonie się połamała
Ee ja mam dyktę z zawiasikiem. Nie wiem, może na USDM oszczędzali
Ja nic takiego ciekawego na drodze nie znalazłem, ale jak jechałem kiedyś w Chorwacji, tak ze 120 km/h, to musiałem wyminąć dosyć dużego (30-40cm) "pędzącego" żółwia
Ja nic takiego ciekawego na drodze nie znalazłem, ale jak jechałem kiedyś w Chorwacji, tak ze 120 km/h, to musiałem wyminąć dosyć dużego (30-40cm) "pędzącego" żółwia
nie no masakra musiało to wyglądać za to, ze zyjesz
ZlewiK pisze:Hehe, niewiadomo kiedy się może dykta przydać
Kolega doradził mi kiedyś by ten wspaniały płyn użyć do szyb od wewnątrz by nie parowały. Trochę się rozlało z tyłu na dywanik. Aromacik był przez dwa trzy tygodnie Wystarczyło wsiąść i oddychać