
Oczywiscie zostało to zassane dalej(pewnie taki kawalek w całosci nie był tylko sie połamał na drobniejsze podczas wybuchu)przeszlo przez przepustnice i doszło do zaworów które sie przez to podparły (na zdjeciu jeden kawalek pod zaworem zaznaczony czerwonym kółkiem):

Część kawalkow dostała sie do komory spalania czego efektem jest urwany tłok:

Poniżej zaznaczylem na czerwono miejsca co takie kawałeczki robią z gładzią cylindra:

Także wszyscy byliśmy w szoku jak to rozbieraliśmy w poszukiwaniu kawałkow klapki od gazu.Instalacja ma niecałe 2 lata i jest po gwarancji,a blok silnika do wyrzucenia.