Heh, ja myślałem, że mam trakcje nawet na śniegu...
Jednak któregoś dnia, gdy wybrałem się poślizgać na duuuży plac, znany chyba wszystkim kierowcą we wrocku, spotkałem znajomego i jego ee8
Nie wiem jakie miał opony ale auto było bardzo dobrze przygotowane do zimy i lodu pod kołami.
Były to chyba jakieś zimówki o szerodkości 155 lub nawet 135 naciągnięte na 14" stalowe felgi. Co on wyrabiał tym samochodem to się w pale nie mieści (pomijając techniki i umiejętności jazdy).
W miejscach gdzie ja wylatywałem tak jak się autku podobało jadąc z prędkością 20-30km/h po gołym lodzie, on brał te same zakręty z predkościami 2 razy większymi... masakra, auto przyspieszało na sniegu rewelacyjnie, skręcało, podczas gdy ja miałem problemy, żeby nawet zawrócić i zarzucić dupą na ręcznym bo moje przednie koła nie chciały się słuchać...
dobra zimówka to jest to!