Ok, załóżmy, że mógłbym ostrzeżeniami żonglować - temu dam, temu nie.
Teraz pozostaje pytanie - od kogo mamy wymagać więcej jeżeli nie od Was, starych użytkowników znających forum, i przynajmniej w teorii zasady na nim panujące?
Jeżeli przyjmiemy taką tezę, że Wy dwoje mogliście nie dostać ostrzeżenia zaraz ktoś mógłby nam (moderatorom) zarzucić, że: kolesiostwo, starzy trzymają się ze sobą, nie wszyscy są równo traktowani itd...
Na forum panuje dziwna tendencja - jak jakiś czas temu omawiany był temat regulaminu - wypowiadało się kilka osób. Teraz inni mają o ten regulamin pretensje... Gdzie wtedy byliście??
Jak było głosowanie na nowych moderatorów (bo przecież ja sam się nie wybrałem) też jakoś nie wyrażaliście swojej opinii a gwarantuje Wam, że mój pogląd na pewne sprawy w ogóle od tego wyboru się nie zmienił (przeczytajcie dokładnie temat o nowym regulaminie, wtedy jeszcze moderatorem nie byłem więc można się było zapoznać (oczywiście cały czas przy założeniu, że obchodziło by Was to co się tam dzieje) w jaki sposób rozwiązał bym pewne problem).
Ale nie, lepiej wtedy olać temat a potem się wypłakać jaki to yankol niesprawiedliwy, surowy i w ogóle be...
Ja osobiście nie widzę sensu dalszej rozmowy - Wy macie swoje racje, ja mam swoje zasady. Ani ja Waszych ani Wy moich nie zmienimy.
Załóżmy więc, na koniec tej dyskusji, że:
a) ostrzeżenia dostaliście niesłusznie,
b) yankolowi władza odbiła do głowy,
c) yankol jest bezmózgim burakiem nie mającym życia poza internetem.
Żeby jeszcze bardziej poprawić Wam samopoczucie chciałbym Was uroczyście przeprosić, że ośmieliłem się Was bezkarnie ukarać!
Przepraszający kiciuś dla Was:
