to proste przecie Panie
w emeryckim stylu jazdy - zmiana biegów poniżej 2500rpm, wysublimowane obchodzenie się z pedałem gazu, hamowanie silnikiem. Jak już masz ciepły silnik, pierwszy bieg do 3000rpm, dwója do końca i piątka
a jak latasz po mieście w czasie, gdy dzieci śpią - traktuj sprzęgło po męsku (nie pal go, lepiej spalić opony

) 1,2,3 do końca, jak się uda to i 4, przegazówki przy redukowaniu biegów i chyba tyle. No i nie gaś silnika zaraz po pałowaniu ale o tym pewnie wieszzzzzzz, prawda?

O to chodziło?
edit: przeczytałem "czat" i w nim pytałeś o to przy jakiej prędkości jakie biegi wpinać - poprzeciągaj wszystkie biegi kilka razy i zobaczysz, który jest do jakiej prędkości. Potem naucz się robić przegazówki - jedziesz na piątym biegu 60km/h i zredukuj na dwóję, ale operuj tak gazem przy wciśniętym sprzęgle tak, żeby po spuszczeniu sprzęgła nie było szarpnięcia samochodem i żebyś dalej jechał 60km/h

Myślę, że 99% ludzi z forum potrafi to zrobić idealnie. Takie już są nasze samochody no. Im większe obroty tym większa moc