Z czego się śmiejemy, czyli civic4gfanatics na wesoło :)
Moderatorzy: stachu, mac102, tditsr
Re: Z czego się śmiejemy, czyli civic4gfanatics na wesoło :)
http://civic4g.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=4&t=28401
"Spiritually, everything should be turbo charged" - Turbo Yoda MCM
"Spiritually, everything should be turbo charged" - Turbo Yoda MCM
- scanikwwo
- #Civic4g Member
- Posty: 1755
- Rejestracja: 2008-11-15, 01:04
- Lokalizacja: Wejherowo
- Kontakt:
Re: Z czego się śmiejemy, czyli civic4gfanatics na wesoło :)
BEZ WYJĄTKÓW - NIE PRZERABIAM KOMPUTERÓW, NIE WYPALAM KOŚCI, NIE UDZIELAM PORAD PRZEZ TELEFON.
Serdecznie pozdrawiam!
Serdecznie pozdrawiam!
Re: Z czego się śmiejemy, czyli civic4gfanatics na wesoło :)
"Bóg stworzył nogi po to, żebyśmy mogli dojść tam, gdzie nie wjedziemy na glebie"
Re: Z czego się śmiejemy, czyli civic4gfanatics na wesoło :)
hahaha "Przedmiotem aukcji jest 100ml przepracowanego oleju z tego silnika."
- scanikwwo
- #Civic4g Member
- Posty: 1755
- Rejestracja: 2008-11-15, 01:04
- Lokalizacja: Wejherowo
- Kontakt:
Re: Z czego się śmiejemy, czyli civic4gfanatics na wesoło :)
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
-Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
-O czym?
-O seksie.
-Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
-Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
-Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
-Parkinsona...
Znajzłem na h3m.pl - masakra, leżę i kwiczę
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
-Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
-O czym?
-O seksie.
-Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
-Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
-Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
-Parkinsona...
Znajzłem na h3m.pl - masakra, leżę i kwiczę
BEZ WYJĄTKÓW - NIE PRZERABIAM KOMPUTERÓW, NIE WYPALAM KOŚCI, NIE UDZIELAM PORAD PRZEZ TELEFON.
Serdecznie pozdrawiam!
Serdecznie pozdrawiam!
Re: Z czego się śmiejemy, czyli civic4gfanatics na wesoło :)
hahahaha
kozak dowcip


