nowy crx- crz
Moderatorzy: stachu, mac102, tditsr
Re: nowy crx- crz
W przyszlym tygodniu bede mial okazje troche tym pojezdzic. Zdam Wam relacje i wrzuce jakies fotki 
Mój blog: szerszen.blogujacy.pl
- Wojtuuus
- #Civic4g Member
- Posty: 4004
- Rejestracja: 2009-08-17, 00:20
- Auto:: i-VT
- Silnik:: B16A1
- Lokalizacja: Warszawa
Re: nowy crx- crz
Szkoda, że nie zrobisz porównania crz vs. ed6die_hard pisze:W przyszlym tygodniu bede mial okazje troche tym pojezdzic. Zdam Wam relacje i wrzuce jakies fotki
Re: nowy crx- crz
jajco zdawał relację, z tego co pamiętam to całkiem dobrze ciągnie. crz pojechał najmocniejsze scirocco
niech sam najlepiej wpadnie i opisze

Re: nowy crx- crz
scirocco ma 260km mało prawdopodobne.. na pewno nie wersja 1.5Chudy pisze:jajco zdawał relację, z tego co pamiętam to całkiem dobrze ciągnie. crz pojechał najmocniejsze scirocconiech sam najlepiej wpadnie i opisze
Re: nowy crx- crz
Miałem okazje dziś przejechać się tym autem, co prawda na fotelu pasażera ale jednak. Koleś niby ogarniał tą 6 biegową skrzynie ale muszę powiedzieć, że ..... LIPA. Uwierzcie mi, że to auto nie jedzie. Niby start ma dobry bo silnik elektryczny i dużo momentu ale szału nie ma. Myślę, że każde przegrzebane ED7 zje tego pseudo Rexa. Nie wiem jak przy większych prędkościach bo jechaliśmy tylko 120km/h
. Po parkingu marketu więcej podobno nie można
Jedyny zaj......y plus jest taki, że przy upalaniu pali koło 7-7,5 l/100km
Re: nowy crx- crz
ponoć następca s2000 ma też być hybryda;)
przeczytałem tylko tytuł. nie wiem jaka jest treść. tytuł mi wystarczył.
http://moto.pl/MotoPL/1,88389,8046561,N ... ryda_.html
i choć za kilka lat może sie okazać że psioczymy na namiastkę tramwaju w sportowym aucie nie potrzebnie, to i tak ból pozostanie...
i mimo że nie stać mnie na żadne auto z wyżej wymienionych, to jakimś dziwnym trafem nie chcę się przejechać...
przeczytałem tylko tytuł. nie wiem jaka jest treść. tytuł mi wystarczył.
http://moto.pl/MotoPL/1,88389,8046561,N ... ryda_.html
i choć za kilka lat może sie okazać że psioczymy na namiastkę tramwaju w sportowym aucie nie potrzebnie, to i tak ból pozostanie...
i mimo że nie stać mnie na żadne auto z wyżej wymienionych, to jakimś dziwnym trafem nie chcę się przejechać...
Re: nowy crx- crz
No dobra to ja opiszę swoje wrażenia. 
Auta mieliśmy okazję testować w pięknych mazurskich okolicznościach przyrody, gdzie aż roi się od ostrych zakrętów z dużymi różnicami poziomów. Pewnie stąd wynika moje pozytywne zaskoczenie i nastawienie do tego auta. CR-z nie jest i nigdy nie będzie królem prostej, ale na ostrych szybkich zakrętach daje 100 % radości z jazdy, a ciągłe trzymanie auta w okolicach 6 tys. obrotów owocuje spalaniem 8l /100km.
W stylistyce auta widać sporo nawiązań do starych CR-x'ów. Mamy tutaj tylną szybkę podobną do tej z II gena, klamki drzwi otwierane w taki sam sposób jak w Del Solu i Ballade, tylną ławeczkę na której zmieszczą się jedynie małe dzieci (ja nie jestem mega wysoki, ale po zajęciu miejsca z tyłu musiałem mieć głowę zgiętą w bok o 90 stopni
), kratki nawiewów swym kształtem i umiejscowieniem też przypominają mi nieco te z Ballade.
Nie jest to samochód przeznaczony na tor czy do wyścigów na 1/4 mili, ale wyobraźcie sobie, że do roboty macie 40 km/h i codziennie możecie sobie pozwolić na upalanie po ostrych zakrętach nie rujnując kieszeni - dla mnie wypas.
Silnik, a raczej zespół silnika benzynowego i maszyny elektrycznej nie jest demonem prędkości. Ma moc niespełna 125 KM i nie jest to suma mocy silnika elektrycznego i silnika spalinowego, tylko coś w rodzaju jego "maksymalnej mocy efektywnej" jaką uzyskują oba silniki podczas współpracy. Dzięki silnikowi elektrycznemu uzyskujemy wrażeniem, że moc auta jest nieco wyższa. Samochód całkiem żwawo przyspiesza do 160 km/h (od 0-100 w 9,9), ale potem zachowuje się jak tramwaj.
Oficjalne stanowisko Hondy jest takie, że nie ma i nie planują wprowadzenia do gamy mocniejszej jednostki np z CTRa. Jednak dla maniaków w Japonii będzie możliwość zamówienia pakietu stylizacyjnego od Mugena.
Jak już wspomniałem auto prowadzi się genialnie po zakrętach dając mnóstwo radości z jazdy (trzeba pamiętać, że jest to pierwsza hybryda z 6-biegową manualna skrzynią, co w zakrętach nie jet bez znaczenia). Co prawda szkoda, że z tyłu zastosowano belkę skrętną, która nie jest zbyt efektywna w porównaniu z tym co było w CR-x'ie (CR-z jest postawiony na płycie podłogowej Insighta), ale z drugiej strony CR-z prowadzi się bardziej neutralnie mimo tego rozwiązania.
Honda chce do końca 2010 r. sprzedać na polskim rynku 300 szt. tego auta. Biorąc pod uwagę, że Insighta sprzedali w zeszłym roku 70 szt., a CR-z kosztuje w najtańszej opcji ok. 89 tys. zł, jest to bardzo ambitny plan, który jednak wydaje mi się możliwy do zrealizowania, tym bardziej, że wydaje mi się on obecnie najfajniejszą Hondą.
Sory za wywód, ale starałem się oddać swoje wrażenia.Ta Honda ma w sobie coś z CR-x'a, ale nim nigdy nie będzie:)
Auta mieliśmy okazję testować w pięknych mazurskich okolicznościach przyrody, gdzie aż roi się od ostrych zakrętów z dużymi różnicami poziomów. Pewnie stąd wynika moje pozytywne zaskoczenie i nastawienie do tego auta. CR-z nie jest i nigdy nie będzie królem prostej, ale na ostrych szybkich zakrętach daje 100 % radości z jazdy, a ciągłe trzymanie auta w okolicach 6 tys. obrotów owocuje spalaniem 8l /100km.
W stylistyce auta widać sporo nawiązań do starych CR-x'ów. Mamy tutaj tylną szybkę podobną do tej z II gena, klamki drzwi otwierane w taki sam sposób jak w Del Solu i Ballade, tylną ławeczkę na której zmieszczą się jedynie małe dzieci (ja nie jestem mega wysoki, ale po zajęciu miejsca z tyłu musiałem mieć głowę zgiętą w bok o 90 stopni
Nie jest to samochód przeznaczony na tor czy do wyścigów na 1/4 mili, ale wyobraźcie sobie, że do roboty macie 40 km/h i codziennie możecie sobie pozwolić na upalanie po ostrych zakrętach nie rujnując kieszeni - dla mnie wypas.
Silnik, a raczej zespół silnika benzynowego i maszyny elektrycznej nie jest demonem prędkości. Ma moc niespełna 125 KM i nie jest to suma mocy silnika elektrycznego i silnika spalinowego, tylko coś w rodzaju jego "maksymalnej mocy efektywnej" jaką uzyskują oba silniki podczas współpracy. Dzięki silnikowi elektrycznemu uzyskujemy wrażeniem, że moc auta jest nieco wyższa. Samochód całkiem żwawo przyspiesza do 160 km/h (od 0-100 w 9,9), ale potem zachowuje się jak tramwaj.
Oficjalne stanowisko Hondy jest takie, że nie ma i nie planują wprowadzenia do gamy mocniejszej jednostki np z CTRa. Jednak dla maniaków w Japonii będzie możliwość zamówienia pakietu stylizacyjnego od Mugena.
Jak już wspomniałem auto prowadzi się genialnie po zakrętach dając mnóstwo radości z jazdy (trzeba pamiętać, że jest to pierwsza hybryda z 6-biegową manualna skrzynią, co w zakrętach nie jet bez znaczenia). Co prawda szkoda, że z tyłu zastosowano belkę skrętną, która nie jest zbyt efektywna w porównaniu z tym co było w CR-x'ie (CR-z jest postawiony na płycie podłogowej Insighta), ale z drugiej strony CR-z prowadzi się bardziej neutralnie mimo tego rozwiązania.
Honda chce do końca 2010 r. sprzedać na polskim rynku 300 szt. tego auta. Biorąc pod uwagę, że Insighta sprzedali w zeszłym roku 70 szt., a CR-z kosztuje w najtańszej opcji ok. 89 tys. zł, jest to bardzo ambitny plan, który jednak wydaje mi się możliwy do zrealizowania, tym bardziej, że wydaje mi się on obecnie najfajniejszą Hondą.
Sory za wywód, ale starałem się oddać swoje wrażenia.Ta Honda ma w sobie coś z CR-x'a, ale nim nigdy nie będzie:)
Mój blog: szerszen.blogujacy.pl
Re: nowy crx- crz
tu sie zgodze,co prawda widzac crz na zdjeciach wogle mi sie nie podobal,w weekend bedac w wawie obok salonu hondy pozwolilem sobie ją przez chwile obejzec z blizka, i powiem szczerze na zywo odziwo jakos to wyglada i nawiazuje do crx no ale to tylko nawiazanie,co do tego silnika spalinowo elektrycznego,musimy sie z tym pogodzic,bo coraz wiecej beda tego pakowac do nowych samochodow,nie tylko hondy... chyba era silnikow spalinowych dobiega konca,tak jak kiedys muscle carow z usadie_hard pisze:.Ta Honda ma w sobie coś z CR-x'a, ale nim nigdy nie będzie:)
Re: nowy crx- crz
die_hard pisze:No dobra to ja opiszę swoje wrażenia.
Auta mieliśmy okazję testować w pięknych mazurskich okolicznościach przyrody, gdzie aż roi się od ostrych zakrętów z dużymi różnicami poziomów. Pewnie stąd wynika moje pozytywne zaskoczenie i nastawienie do tego auta. CR-z nie jest i nigdy nie będzie królem prostej, ale na ostrych szybkich zakrętach daje 100 % radości z jazdy, a ciągłe trzymanie auta w okolicach 6 tys. obrotów owocuje spalaniem 8l /100km.
W stylistyce auta widać sporo nawiązań do starych CR-x'ów. Mamy tutaj tylną szybkę podobną do tej z II gena, klamki drzwi otwierane w taki sam sposób jak w Del Solu i Ballade, tylną ławeczkę na której zmieszczą się jedynie małe dzieci (ja nie jestem mega wysoki, ale po zajęciu miejsca z tyłu musiałem mieć głowę zgiętą w bok o 90 stopni), kratki nawiewów swym kształtem i umiejscowieniem też przypominają mi nieco te z Ballade.
![]()
Nie jest to samochód przeznaczony na tor czy do wyścigów na 1/4 mili, ale wyobraźcie sobie, że do roboty macie 40 km/h i codziennie możecie sobie pozwolić na upalanie po ostrych zakrętach nie rujnując kieszeni - dla mnie wypas.
Silnik, a raczej zespół silnika benzynowego i maszyny elektrycznej nie jest demonem prędkości. Ma moc niespełna 125 KM i nie jest to suma mocy silnika elektrycznego i silnika spalinowego, tylko coś w rodzaju jego "maksymalnej mocy efektywnej" jaką uzyskują oba silniki podczas współpracy. Dzięki silnikowi elektrycznemu uzyskujemy wrażeniem, że moc auta jest nieco wyższa. Samochód całkiem żwawo przyspiesza do 160 km/h (od 0-100 w 9,9), ale potem zachowuje się jak tramwaj.![]()
Oficjalne stanowisko Hondy jest takie, że nie ma i nie planują wprowadzenia do gamy mocniejszej jednostki np z CTRa. Jednak dla maniaków w Japonii będzie możliwość zamówienia pakietu stylizacyjnego od Mugena.
Jak już wspomniałem auto prowadzi się genialnie po zakrętach dając mnóstwo radości z jazdy (trzeba pamiętać, że jest to pierwsza hybryda z 6-biegową manualna skrzynią, co w zakrętach nie jet bez znaczenia). Co prawda szkoda, że z tyłu zastosowano belkę skrętną, która nie jest zbyt efektywna w porównaniu z tym co było w CR-x'ie (CR-z jest postawiony na płycie podłogowej Insighta), ale z drugiej strony CR-z prowadzi się bardziej neutralnie mimo tego rozwiązania.
Honda chce do końca 2010 r. sprzedać na polskim rynku 300 szt. tego auta. Biorąc pod uwagę, że Insighta sprzedali w zeszłym roku 70 szt., a CR-z kosztuje w najtańszej opcji ok. 89 tys. zł, jest to bardzo ambitny plan, który jednak wydaje mi się możliwy do zrealizowania, tym bardziej, że wydaje mi się on obecnie najfajniejszą Hondą.
Sory za wywód, ale starałem się oddać swoje wrażenia.Ta Honda ma w sobie coś z CR-x'a, ale nim nigdy nie będzie:)
bez obrazy za pytanie które zadam- ktoś Ci zapłacił za taki wywód czy pracujesz dla hondy?? (joke)
wyłamałeś się z tłumu elektro sceptyków
może faktycznie kiedyś się wszyscy przekonamy tak jak do diesli.
w połowie lat 90 w Polsce tak samo mówiło się o dieslach. że słabe powolne, głośne, i telepią autem jak młot pneumatyczny. ale już wtedy vw szalał z tdi a fiat bawił się z common rail. a w szmelcsedie połowa aut to były diesle..
- grzesiek84
- #Civic4g Member
- Posty: 917
- Rejestracja: 2007-12-24, 13:56
- Auto:: Bmw E34
- Silnik:: 540I
- Lokalizacja: Namysłów
Re: nowy crx- crz
10 sekund do setki no wow prawdziwy bolid

pasy szelkowe sa w serii co by kierowce utryzmały na fotelu podczas tego piorunąjcego przyspieszenia??
pasy szelkowe sa w serii co by kierowce utryzmały na fotelu podczas tego piorunąjcego przyspieszenia??
Re: nowy crx- crz
Jakiś eko-szajs. Szkoda jeszcze, że makulatury nie pali i papieru toaletowego nie produkuje.

