http://www.autoscout24.de/Details.aspx?id=bw31rojkxfln
Już wcześniej była. Odgrzewam bo byłem po nią. Niestety trup. Buda w kilkunastu miejscach otarta, wgnieciona lub stuknięta. Co prawda dużego dzwona nie było, ale tych małych dupereli jest sporo. Buda jak buda, da się zrobić. W środku obleci z plusem. Za to silnik kompletny trup. Obroty na jałowym wahają się między 500 a 1500 rpm. Olej ostatnio zmieniony 25 kkm temu (Castrol), w środku jakaś breja pływa. Sprzęgło bierze jak mu się podoba. Po wyjechaniu na prostą i wdepnięciu gazu okazało się, że to EE9 zbiera się gorzej od mojego ED6! Na obroty wchodzi ospale, VTEC włącza się między 5500 a 6500 rpm, ale oprócz słyszalnego świstu nie czuć specjalnej różnicy. Skrzynia raczej ok. Tłumik powinien się nazywać głośnik, kompletny złom. Brak paska wspomagania. Zawieszenie bez jakichś wyczuwalnych defektów. Strzaskane lusterko (wcześniej już wymieniane na czarne i malowane sprajem). Elektryka działa tak sobie, szyby się otwierają i zamykają, ale na prowadnicach są luzy i szyba skacze. Rozwalone lusterko oczywiście nie chciało się ruszać przy próbie regulacji. Ogumienie fajne, w dobrym stanie.
Ogólnie zaniedbana seria. Buda do zaakceptowania, środek też, silnik albo trup albo remont.
Teraz możecie się pośmiać, bo taki ze mnie ekspert jak z koziej dupy trąba
