porownaj z ich herosami z wczesniejszych lat. trudniej sie jezdzilo, bolidy byly o wiele bardziej niebezpieczne, biegi zmienialo sie przy kierownicy, w czasch turbo silniki osiagaly prawie 1500 kucy, a mimo tego podejmowali ryzyko i pedzili przed siebie obojetnie czy upal czy ulewa i jakos wyprzedali, nikt nie narzekal. taka praca... a teraz deszcz popada to wstrzymuja wyscig... cale szczescie ze kontrole trakcji usuneli bo to wogole porazka byla. jestem mistrzem ale tylko w 70% bo 10% roboty za mnie zrobili koledzy z zespolu planujacy strategie tankowania a reszte zalatwil komputer co nie pozwolil mi wypasc z trasy... nonsens. nie jestem jakis tam super fanem czy znawca f1 ale ja to widze w ten sposob.
dopóki nie zasnąłem (oglądałem f1 zaraz po powrocie z roboty) to widziałem, że nieźle się działo hamilton jak tam wojował! prawie jak senna za dawnych czasów
Chudy pisze:... prawie jak senna za dawnych czasów
... prawie
Senna dojezdzal jednak do mety czesciej, potrafil tez rozsadnie jechac... Hamilton jezdzi piekielnie szybko, agresywnie ale nie potrafi chyba dbac o sprzet (np.opony)- moim zdaniem, nie bylby w stanie pojechac na 1 pitstop calego wyscigu, bo 20 kolek przed koncem ktoras opona by mu nie wytrzymala.
nie mniej jednak respect dla Hamiltona za niektore manewry i predkosci pokonywania zakretow.
Wojowal, wojowal i jedynie Kubicy nie dal rady
Tu nadaje Radio Vavamuffin
Nadaje takie fale, które wiodą tutaj prym
Tu nadaje Radio Vavamuffin
Pozostawia za plecami Babilonu dym
To co dzisiaj zrobili organizatorzy to jedna wielka kpina !
Udowodnili tylko że jedyne co ich interesuje to widowiskowość, a nie uczciwa walka...
Safety car jeździł po torze tak długo, aż cała stawka się nie wyrównała, co jest dla mnie kompletną paranoją, bo teamy które postanowiły zaryzykować i nie zmieniać opon, straciły na tym i to dużo. Kubica z 3ciego miejsca i przewagi ponad 40sec, nagle jest za Alonso który miał 5 ( !!! ) pitstopów i był 11...
Żenada...
A do tego Hamilton, który bezkarnie odpie*dala jakieś szopki w pit stopie i nie tylko.
Coś trzeba zrobić, żeby ten SC nie zmieniał tak przebiegu wyścigu.
W momencie kiedy trzeba posprzątać na torze, powinni w tym samym momencie odcinać wszystkim zasilanie. Na 100% idzie to jakoś rozwiązać. Wszyscy nagle stop i po posprzątaniu start. Nikt nie traci, nikt nie zyskuje.
Fajnie, że Kubica jakoś się trzyma w czołówce
dzisiaj to mi sie podobał oczywiście Robert, równy, rozważny wyścig bez błedów technicznych, ale do tego jego kolega z zespołu V.Pietrow który pozwalał sobie nawet na wyprzedzanie Schumiego i Webbera ;> nie brak mu odwagi, jest bezkompromisowy i nie daje sobie kasze dmuchac no i Button zrobił swoje, brawo dla niego, a Hamilton ? szkoda na niego słów...
Z tym SC rzeczywiście przegięli W momencie wyjazdu SC powinno być ograniczenie prędkości dla wszystkich kierowców, tak jak podczas jazy w pit stopie.
Z drugiej zaś strony nikt z nas by się nie skarżył gdyby Kubica odrobił w ten sposób stratę do czołówki
Świetna strategia Renault i równa jazda Roberta, nie można mu nic zarzucić I jeszcze Vettelowi pod koniec uciekł
.......... "Tam gdzie zaczyna się pasja, tam kończy się ekonomia"