Re: pseudoshoutbox (cz.2) - poprzedni topik miał 11613 postów :)
: 2010-09-19, 16:37
Wczoraj hondą sprawdzałem jak się jeździ na "max" glebie (chciałem iść w ślady Tankiana bo zajesuper podoba mi się taka gleba
). Chlapacze dotykały drogi, a tłumik środkowy 3-4 cm od niej.
Przejechałem 40 km
.
/b]
po 15 km ktoś zostawił jakiś duży kamień na jezdni
, coś się urwało bo jechałem jakby z samym kolektorem wydechowym
następne 25 km mega głośno!!!! (jak to bez wydechu, wydawało mi się, że mnie słyszą w całym mieście, ach ten dzwięk odbijający się od bloków)
na 20 kilometrze kierowca puszcza mi światła--> stoją. Dobrze, że było z górki to minąłem ich na luzie!!!!!!
na 25 km próg zwalniający - OMG
a na 30 km kolejny patrol
(fart)
i 40 km ulga garaż (oczywiście nie wymieniam "lekkich" otarć których nie zdążyłem zliczyć!)
UWAGA
w małopolsce nie jeździmy autami obniżonymi poniżej 60mm
-> sprawdzone!!!
ps. oczywiście to auto jest jako hobby i rocznie przejeżdża ok. 2 000 km ale to i tak za dużo jak na taką glebe
ale przygoda
edit: ale dałem emotikonów
Przejechałem 40 km
po 15 km ktoś zostawił jakiś duży kamień na jezdni
następne 25 km mega głośno!!!! (jak to bez wydechu, wydawało mi się, że mnie słyszą w całym mieście, ach ten dzwięk odbijający się od bloków)
na 20 kilometrze kierowca puszcza mi światła--> stoją. Dobrze, że było z górki to minąłem ich na luzie!!!!!!
na 25 km próg zwalniający - OMG
a na 30 km kolejny patrol
i 40 km ulga garaż (oczywiście nie wymieniam "lekkich" otarć których nie zdążyłem zliczyć!)
UWAGA
ps. oczywiście to auto jest jako hobby i rocznie przejeżdża ok. 2 000 km ale to i tak za dużo jak na taką glebe
edit: ale dałem emotikonów
