nom Twin Turbo rządziło

. Pierwsza gra w jaką zagrałem na PSXa to właśnie GT , pierwsze auto jakim jechałem to właśnie GTO stuningowane na maxa

Jako ,że noobem wtedy byłem toteż po torze latałem jak szmata na wietrze

Dzikie rodeo znaczy się

. Początek ciężki ,ale jak sam zacząłem przechodzic grę od początku , to wpadłem na całego
GT2 bardziej mi się podobało , ze wzgledu na model jazdy ... po prostu bardziej realny się wydawał . Już nie wspominam o kosmicznej ilości aut i tych torach ... MMmmmMMmmm .. palce lizać ...
GT3 na początku strasznie mnie zauroczył ... wiadomo , swego czasu to była chyba najpiękniesza gra na świecie , nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz w nią zagrałem , minę miałem chyba taką -->

hehe . Ale im dalej w las tym więcej komarów ... mniej aut , mniej torów , mniej wszystkiego ... szybko mi się znudziła ta gierka
GT4 to już powrót do jaaaaaaaaaaazdyyyyy

Prawie wszystko na wielki + , oprócz jednego ... model jazdy ... zdecydowanie za dużo kontroli nad autem miały te wszystkie "bajery" takie jak kontrola trakcji i inne gówna (coś jak w GT3) ... co z tego ,że wyłączyło się to badziewie skoro model jazdy i tak nie był "mniodzio"

O Forzie na Xa i Forzie 2 na x360 , nawet nie wspominam ... model jazdy miodzio ... teoretycznie najlepsze ściganki na świecie ,ale dla mnie GT2 non stop rządzi .... ten feeling towarzyszący graniu w tą grę jest nie do opisania .... chyba ,że ja mam coś nie tak z banią
