Strona 3 z 3

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-16, 20:38
autor: flejm
zamiast pisać długi tekst, którego oponęci w ogóle nie przeczytają albo nie zrozumieją napiszę w miarę krótko i dosadnie :)

cała dyskusja zaczeła się od gazu w aucie z segmentu G.

jedyną niewątpliwą zaletą lpg jest jego niski koszt (akcyza w ciągu 6 lat wzrośnie 300%) natomiast auta wysokiej klasy i sportowe (z dużymi, mocnymi silnikami benzynowymi) są skierowane w nisze rynkową ludzi bardzo majętnych, którzy tanią eksploatację mają w dupie, a nie dla "motłochu" liczącego każdy grosz, inaczej mówiąc "nie dla psa kiełbasa" nie mam tu zamiaru nikomu ubliżać ale taka jest rzeczywistość. luksus kosztuje. jak stać na konia stać i na podkowy ;)

Konieczko ma 100% rację!

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-16, 22:57
autor: Bonio
flejm masz racje... tak bylo jest i bedzie

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-16, 23:38
autor: Rakuu
mac, i argument, który dopiero teraz napisałeś jest logiczny. Po prostu robisz sedanem za mało kilometrów, żeby Ci się to zwróciło. Negatywnie skomentowałem wcześniej Twojego posta o tym, że nie założysz gazu do 4g bo to profanacja...
Co do pakowania LPG do auta, które ma 500KM i jeździ od święta albo tylko na wyścigach- oczywiście tu również nie ma sensu pakowania instalacji gazowej!

Nie zapomnijcie o co jest krzyk! A o to, że Maciej ma w aucie z segmentu G instalację gazową...
Ja nie usiłuję Wam wmówić, że powinno się ładować gaz do każdego auta jak leci, tylko, że nawet instalacja gazowa w drogiej furze, nie jest niczym złym i chorym. Jak auto robi sporo kilometrów to dlaczego nie? Bo jest drogie i dla bogatych ludzi? No proszęęęęęęę...... :dobani:

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-17, 01:00
autor: flejm
założmy, że wygrywasz w lotka i stać Ciebie na Vejrona. zakładamy również, że zarabiasz nieźle bo jakieś 20000 pln miesięcznie dodatkowo zakładasz gaz żeby było taniej :D lecisz sobie gdzieś 400km/h i zonk bo po kilku minutach jeśteś szczuplejszy o ponad 20000 euro na opony. czaisz różnicę teraz? pomiędzy autami dla bogatych i dla reszty?
krzyk jest właśnie o segment G aut ponad przeciętnych, nie dla biedaków. i nie o to, że tankuje gaz tylko, że ktoś ładuje tam lpg w celu zmniejszenia kosztów. jakbyś umiał czytać to może byś zrozumiał, chociaż nie jestem pewnien... to że ma prawie 20 lat nic w tej kwestii nie zmienia. dalej jest autem dla zasobnych typów i moim przynajmniej zdaniem jak kogoś nie stać to nie powinien kupować takiej fury. ciekawe ile kosztuje chociażby komplet hebli albo sprzęgło do takiego wozu i czy różnica przy dystrybutorze tak mocno wychodzi na +. a skoro nie "bo drogie i dla typów z kasą" to weź kredo kup zajebistą mocną furę wsadź gaz i spróbuj utrzymać. założe się że musiałbyś sporo osób zagonić do winogron żeby Ciebie było stać. koniec przekazu.

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-17, 07:09
autor: Rakuu
Wchodzisz w jakieś skrajnie chore przypadki, gdzie człowiek kupujący samochód bierze dziesięć kredytów, zastawia dom, żonę i dziecko tylko po to by kupić samochód. Nie znam takich ludzi osobiście, ale widzę, że na pewno Ty tak, a skoro mówisz, że tak jest, to od teraz ja także ich potępiam :mad:
Jeśli kogoś nie stać na utrzymanie fury to faktycznie nie powinien jej kupować. Ale chyba jak się kupuje droższe auto, to ma się świadomość tego, że i eksploatacja jest droższa. Tyle, że gaz w niczym tu nie przeszkadza! To, że ktoś jeździ na gazie w drogiej furze, nie znaczy, że nie stać go na części. Po prostu nie wydaje bez sensu pieniędzy na benzynę

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-17, 07:24
autor: mac102
Rakuu pisze:mac, i argument, który dopiero teraz napisałeś jest logiczny. Po prostu robisz sedanem za mało kilometrów, żeby Ci się to zwróciło. Negatywnie skomentowałem wcześniej Twojego posta o tym, że nie założysz gazu do 4g bo to profanacja...
Co do pakowania LPG do auta, które ma 500KM i jeździ od święta albo tylko na wyścigach- oczywiście tu również nie ma sensu pakowania instalacji gazowej!
Ten argument miałem na myśli używając "fanatics4g" zamiast "4g" w pierwszym poście ;).

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-17, 09:11
autor: MarO
Ludzie zamożni, są bardziej sępi na pieniądze i tyle :D
LPG niezależnie od klasy się opłaca ale uważam że tyczy się to tylko aut które są jeżdżone dużo. Jeżeli ktoś traktuje auto jak zabawkę, wtedy gaz jest zbędny

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-17, 09:32
autor: flejm
specjalnie dałem dobitny przykład, że drogie w utrzymaniu auta nie są dla wszystkich. tak znam, widuje, mam do czynienia z ludzmi żyjącymi grubo ponad stan, z grubym zadłużeniem, bo pracuje w biurze kredytowym. nie potępiam ich za to, bo konsumpcjonizm jest wpajany na każdym kroku. takich ludzi jest MASA tylko nikt o tym nie mówi, bo w sumie czym jest się chwalić?
Mac dobrze napisał, że jako fanatyk nie założy gazu bo to nie idzie w parze. Między innymi o to tutaj biega tylko, że kaliber większy. Tylko bogaty "wariat" kupuje albo buduje mocne auto i nie po to, żeby trzaskać nim milion kilometrów rocznie jeżdżąc po bułki do sklepu. oczywiście od każdej reguły są wyjątki, chociażby Dzida ;)

Re: auta segmentu G na gaz

: 2011-11-18, 12:50
autor: maciej
flejm pisze:założmy, że wygrywasz w lotka i stać Ciebie na Vejrona. zakładamy również, że zarabiasz nieźle bo jakieś 20000 pln miesięcznie dodatkowo zakładasz gaz żeby było taniej :D lecisz sobie gdzieś 400km/h i zonk bo po kilku minutach jeśteś szczuplejszy o ponad 20000 euro na opony. czaisz różnicę teraz? pomiędzy autami dla bogatych i dla reszty?
krzyk jest właśnie o segment G aut ponad przeciętnych, nie dla biedaków. i nie o to, że tankuje gaz tylko, że ktoś ładuje tam lpg w celu zmniejszenia kosztów. jakbyś umiał czytać to może byś zrozumiał, chociaż nie jestem pewnien... to że ma prawie 20 lat nic w tej kwestii nie zmienia. dalej jest autem dla zasobnych typów i moim przynajmniej zdaniem jak kogoś nie stać to nie powinien kupować takiej fury. ciekawe ile kosztuje chociażby komplet hebli albo sprzęgło do takiego wozu i czy różnica przy dystrybutorze tak mocno wychodzi na +. a skoro nie "bo drogie i dla typów z kasą" to weź kredo kup zajebistą mocną furę wsadź gaz i spróbuj utrzymać. założe się że musiałbyś sporo osób zagonić do winogron żeby Ciebie było stać. koniec przekazu.

W wypadku Eski sprzęgło +/- 1400, hamulce przód 700, zrobienie całego zawieszenia porównywalnie do Hondy. Nie oszukujmy się paliwo to tylko jakiś tam % wydatków na utrzymanie auta.
Akurat jeżeli użytkowałbym taki samochód weekendowo to gaz nie miałby racji bytu, natomiast jeżeli służy do w miarę sprawnego i komfortowego przemieszczania się to jest zwykłym dupowozem. Poza tym na weekendowe auto szukałbym S2 czy jakiegoś GTka. Bo dopiero nasrane w głowie trzeba mieć, przez cały tydzień męczyć się jakimś paździochem, żeby w weekend móc zrobić ~50km wielką jakoś nie specjalnie jadącą, ani prowadzącą się lochą. W tym momencie wolałbym Hondę na weekend+Es na dupowóz, niż na odwrót.