Słuchajcie, widzę że rozpętałem IV wojnę światową

Nie takie było moje założenie tworząc tego posta. Celu nie osiągnąłem, ale może i lepiej. Daliście mi troszkę do myślenia i wydaje mi się że powinienem zainwestować w pierwszej kolejności w zawieszenie, bo to jest sprawa która przełoży się na większy komfort jazdy i bezpieczeństwo. Także ospojlerowanie w stylu nfs poczeka na swoją kolej. Moja Hońdzia jest w tym momencie chyba najbardziej klasycznym egzemplarzem z wyglądu. Boli mnie po prostu fakt, że już ma swoje lata i coś tam się gnie i łamie, co ją szpeci. Patrzę na Wasze bryki w które wkładacie sporo serca, to mi się podoba i marzy mi się żeby moja mogła zabłysnąć jeszcze kiedyś, jak w ten czas kiedy pierwszy raz wyjechała z salonu.
Tak więc postanowiłem się najpierw wziąć za zawieszenie, z tyłu wszystko siedzi na ziemi. Jak ktoś z tyłu usiądzie, to nie mogę normalnie przejechać przez leżącego policjanta, każde wzniesienie jest dla mnie problemem. Podejrzewam, że wymiana sprężyn na nowe i amortyzatorów załatwiłaby sprawę. Wiem, że powinna nisko siedzieć, żeby trzymać się dobrze na zakrętach, ale są pewne granice. Boję się, że w końcu urwę wydech albo coś innego. Koła mam 14". Może zamiana na 15" byłaby dobrym rozwiązaniem?
Jeżeli chodzi o MPFI, rozumiem że jest to wielopunktowy wtrysk. Chyba dosyć ciężko znaleźć to do mojego silnika. Czytałem, że ludzie bardzo sobie cenią ten wynalazek. Podejrzewam, że parę stówek będzie kosztować przejściówka LPG do MPFI. Jakie są tak na prawdę zalety zamiany z gaźnika? Czy chodzi tu głównie o mniejsze spalanie?
Dzięki serdeczne za uwagę.