Sory z góry, ale nic tylko współczuć takich dziewczyn, które mają jakieś `ale` co do wyboru 4g czy jakiegokolwiek innego samochodu. Auto ma się podobać właścicielowi, to on a ma być z niego zadowolony. A takie argumenty że puszka, że niebezpieczne, że brzydkie itd to o kant zadka potłuc, o gustach sie nie dyskutuje, z resztą do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć. Jak kupowałam swoje padło (prawie 3,5roku temu) to chłopak truł dokładnie to samo, stare, brzydkie, tylko ładowanie kasy, niebezpieczne, po co mi 1.5, nie ma gazu, stary to pewnie pali jak smok ...srutututu no i honda to już w ogole masakra, części drogie, nie na polskie drogi (a sam aktualnie śmiga 6genem).
Reasumując nie będzie mi żaden facet decydować czy mam mieć auto takie czy siakie. Że parch, że pordzewiały, że kolorowy czy jaki tam jeszcze - to najważniejsze że ja lubię nim jeździć.
Czy z 4g przesiąde się na 5g to tylko mój wybór i nikomu nic do tego. A to, że ktoś tam sobie może uważać, że 5g jest pedalski, nie jedzie itp itd no to co ?
A zazdrość o samochód to już w ogóle jakaś porażka, raczej świadczy chyba o niedojrzałości naszej drugiej połówki. Takiego pitolenia o samochodzenie od momentu zakupu wytrzymałam niecałe 3 miesiące. Auto mam dalej a panu podziękowałam i nie żałuje.
PS. Sorki za odgrzewke tematu, ale siedzę dziś w pracy do 17 i musze coś robić żeby nie usnąć
