Mam dwie Hanki 4 generacji i tak planowalem je sprzedać i kupić własnie coupe z jakimś V-tec, no ale juz chyba do nich nie bedzie tak łatwo z częsciami jak do naszej 4 g. i napewno nie za takie pieniądze... i nie wiem czy pozostać przy 4 ge. i zrobić ją sobie ful wypas ,czy sprzedać takie jakie są i kupić 5 generacje coupe
jak dla mnie coupe to padaka, to ja juz wole sedana z Japonii
a do civików 5generacji nie ma zadnych problemów z czesciami, chyba nawet łatwiej dostepne niz do 4g
rozejrzyj sie po ulicy, civików 5g jezdzi znacznie wiecej niz 4g wiec co za problem z czesciami chocby i uzywanymi
a padaka, bo nigdy bym nie kupil hondy wyprodukowanej poza Japonią, nie wazne czy to coupe z usa czy nowy tajp aR z anglii
No własnie tylko Vtec bym szukał copue albo Vti,bo nie iwem czy lepiej sprzedać dwie Hanki 4g i kupić copue,który mniej bedzie rdzewial niż 4g, czy swoją pomalować i zrobić i jeździć
A czy po sprzedaniu dwoch ed6 starczy ci na 5gen coupe? a i tak nigdy nie wiadomo co sie kupuje, wiec niekoniecznie 5gen moze sie okazac w stanie mniej rdzewiejacym niz 4gen. przemysl temat dokladnie.
No własnie i w tym problem że nie sprawdze tej 5 generacji dokładnie, nikt mi miodu nie sprzeda w polsce,chyba że sam sobie ściągne z niemiec, tylko że znaleźć coupe vti w niemczech to tak jak wygrać w totolotka:P,wiec chyba pozostane przy Hance,jedna sprzedam i za kase zrobie sobie ful moją:Dco myślicie o tym?
Znaczy wiesz nie musze tak dużo remontować:] musze wymienić progi i tylne nadkola,to tyle z blacharki, a z mechanicznej czesci to wymienić wszystkie z tyłu końcówki i poszukać normalnej skrzyni biegow, a reszta jest OK:) to w sumie moze zmieszcze sie wo 2 tys zł