Rower ukończony powiedzmy w 80%. Hamulec przedni działa, siodło złożone, instalacja elektryczna zrobiona. Pozostało zrobić tylny błotnik - robienie naklejek trwa już 2 tygodnie; podobno mają być na poniedziałek ...
Do tego trzeba sprawdzić czy dynamo jest sprawne, bo wcześniej nie było jak oraz porobić masy w instalacji, gdyż rama jest lakierowana. Potem dokładne mycie, czyszczenie, woskowanie, jakieś małe zaprawki (wiadomo jak to przy składaniu

). Miała być jeszcze skórzana torba na narzędzia w kształcie "serka", ale niestety nie ma do niej pasków mocujących ze sprzączkami, a wszystkie warsztaty szewskie i jeden rymarski jaki mam pod ręką olewają sprawę, bo nikt już nie robi rzeczy z tak grubej skóry (2 mm), może uda się coś znaleźć w innym mieście lub na allegro.
Focie - miłego oglądania. Wyszło lepiej niż przypuszczałem, na prawdę mi się podoba.
No i teraz kilka słów o jeździe. Jest w miarę komfortowo, chociaż na dziurach zawieszenie siodła "dobija" i czuć to na dupie

Ale jeździ się zaskakująco łatwo i lekko - dużo lżej niż na moim normalnym rowerze górskim, aż jestem zdziwiony
