Wyrwałem na pobliskim szrocie taki oto błotnik do kadzia
Część widoczna na zdjęciu to jedyny jego słaby punkt, reszta wygląda nadzwyczaj dobrze w porównaniu do pozostałych które tam oglądałem. Teraz pytanie jak to wypełnić i zabezpieczyć żeby za pół roku nie odleciało i nie gniło dalej? Wiem najlepiej wyciąć to co "chore", wyrzeźbić z kawałka blachy brakujące ogniwo i wstawić. Tylko że nie posiadam migomatu. Może na nity? Myślałem jeszcze o macie szklanej i żywicy, tylko jak zostawię tą zgniłą blachę to rdza nie będzie szła wyżej?